piątek, 4 marca 2011

Jutro czyli nigdy...

Zwlekanie lub też jak kto woli określenie prokrastynacja potocznie uważane jest za zwykłe lenistwo. Jenak ta tendencja do ciągłego odkładania pewnych czynności na później nie jest objawem braku ambicji., lecz stanowi zaburzenie psychologiczne i niesie za sobą poważne skutki.

Większość osób chce wprowadzić jakieś zmiany w swoim życiu, może i Ty również, ale myślisz „zrobię to za chwilę” i w ten sposób przekłada się to na „później” lub na „jutro”. Problem jest w tym, że takie „później” i „jutro” najczęściej nigdy nie następuje, bo za każdym razem pojawia się możliwość jutra.



Problem zwlekania jest jednym z czynników, który zaburza cały proces zarządzania czasem, przez co ponosi się znaczne straty w zasobach swojego czasu. Oprócz tego, takie odkładanie zadań czy podejmowanie decyzji powoduje znacznie więcej nieprzyjemnych skutków. Dzieje się tak z bardzo prostej przyczyny, pewne rzeczy zrobisz od razu, ale inne odłożysz na później. Są nie zrobione, a czasu pozostaje coraz mniej, przez co będziesz działać pod większą presją. W międzyczasie z pewnością pojawią się nowe rzeczy to zrobienia co będzie powodować rozkojarzenie. Wyobraź sobie sytuację, gdzie zwlekasz z realizacją jakiegoś działania i zostało już niewiele czasu, zaczynasz to robić i pojawia się nieprzewidziany problem. Rezultatem tego jest coraz większe zmęczenie i będzie wzrastało zniechęcenie, a na to wszystko pojawia się zdenerwowanie, oraz poczucie winy. To wszystko jest bardzo uciążliwe, czy rzeczywiście chcesz tak się czuć?

Jeżeli Twoje życie staje się lepsze to tylko za sprawą, że robisz coś konstruktywnego, a największe życiowe niepowodzenia są rezultatem niewłaściwego wykorzystania czasu. Więc nie trać czasu na narzekanie tylko zacznij działać, a wtedy nawet jak jesteś zajętym człowiekiem, to nadążysz ze wszystkim.

Oczywistym faktem jest, że odwlekanie zadań skutkuje ich nagromadzeniem i koniecznością wykonania wielu niechcianych zadań na raz. Jakie jest w ogóle źródło problemu notorycznego odwlekania spraw na później? Według psychologów istnieje kilka głównych powodów zwlekania.

Niechęć brania odpowiedzialności za siebie i ryzyka za własne sprawy. Bierność u ludzi jest powszechnym zjawiskiem, prawie nikt nie chce się wychylać. Najlepiej by decyzje podejmował ktoś inny i brał pełną odpowiedzialność za to co się robi.

Nieumiejętne rozróżnianie spraw ważnych od mniej ważnych. Przez co świadomie lub nieświadomie wykonuje się w pierwszej kolejności sprawy przyjemniejsze, łatwiejsze lecz nie zawsze ważniejsze. Na te rzeczywiście ważne sprawy zostawia się mniej czasu, lub nie ma go w ogóle.

Tak naprawdę można by było stwierdzić, ze przyczyn jest równie dużo jak osób, które uskuteczniają zwlekanie, bo każdy przypadek można by było rozpatrywać indywidualnie. Jednak schemat takiego zachowania pozostaje zawsze ten sam. Składa się to z oszukiwania samego siebie i ucieczki od rzeczywistości. Korzyścią zwlekania z rozpoczęciem nowego przedsięwzięcia lub wdrożenia zmian jest to, że pozornie nic nie ryzykujesz i czujesz się bezpiecznie. W ten sposób obwiniasz innych za stan swojego życia, bo nie czujesz się za niego odpowiedzialny. Tak oto na świecie jest mnóstwo ludzi narzekających i krytykujących wszystko i wszystkich w około, sądząc że coś im się należy. Tymczasem sami mają problem z podjęciem decyzji i rozpoczęciem działania, aby to uzyskać, odkładając cały czas na później. Unikanie jakiegoś zadania, odkładanie na później, znacznie przyczynia się do pozbawienia się szans na realizacje tego co chcesz osiągnąć. Każdym kolejne odsunięciem spraw w czasie, sprawia, że Twoje marzenia i wizja sukcesu oddalają się nieuchronnie. W pewnym momencie może się okazać, że nie masz już tych marzeń, bo w końcu dostosowałeś je do swojej rzeczywistości. Czy rzeczywiście zwlekanie z podejmowaniem decyzji i realizacją zadań jest warte takiej ceny?
Zapisz się aby dostać więcej informacji


Zgadzam się z Polityką Prywatności

2 komentarze:

robert1366 pisze...

skorzystałem z zaproszenia i powiem że robi wrażenie. Ja niestety jestem na początku tej drogi ale myślę że dam radę pozdrawiam

Anonimowy pisze...

A ja w tym tkwię...w wielu płaszczyznach..rodzi to konflikty rodzinne przede wszystkim.dla bliskich jestem leniem i ignorantem

Prześlij komentarz